Oślepiające słońce a jazda samochodem – jak zminimalizować ryzyko olśnienia?

 

Zły stan techniczny samochodu to nie jedyny czynnik, jaki może stanowić zagrożenie na drodze – zarówno dla osób poruszających się niesprawnym pojazdem, jak i dla innych uczestników ruchu, którzy znaleźli się w tym samym miejscu co on. Wiele wyzwań, a tym samym testów z przygotowania do bycia kierowcą, możemy się spodziewać również od samej natury, gdyż warunki pogodowe stanowią bardzo często przyczynę niektórych zdarzeń w ruchu drogowym. Mówi się między innymi, że „kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze”. Zwykle chodzi tu o mokrą nawierzchnię, czy też oblodzoną, którą nie tylko zmniejszyła przyczepność ogumienia, ale i sprawiła, że na próbę zostały wystawione nasze umiejętności. Czy jednak w słoneczny dzień – np. podczas wyjazdu wakacyjnego – pogoda może zagrozić naszemu bezpieczeństwu? Okazuje się, że tak, a chodzi tu o oślepiające słońce, przed którym powinniśmy się odpowiednio zabezpieczyć.


Kiedy najbardziej należy obawiać się słońca?

Latem, gdy słońce jest w zenicie, nie odczuwamy tak jego oślepiających właściwości, gdyż mamy je bardziej nad sobą niż przed sobą. Z kolei jesienią, droga słońca jest skrócona i przebiega po o wiele mniejszym łuku, co z kolei może prowadzić do sytuacji, że będzie nam ono świecić prosto w twarz. Najbardziej narażeni na olśnienie słoneczne są więc ci kierowcy, którzy wyruszają w podróż:
– na krótko po wschodzie słońca (w ciągu 45 pierwszych minut ryzyko oślepienia przez znajdujące się nisko słońce jest bardzo wysokie),
– na odcinku biegnącym w kierunku wschodnio-zachodnim (np. jadąc polską autostradą A2),
– bez odpowiedniego zabezpieczenia w postaci okularów przeciwsłonecznych.


Zapobieganie oślepieniu słonecznemu

By przeciwdziałać skutkom olśnienia i zabezpieczyć się przeciw zagrożeniu, jakie niesie ze sobą to zjawisko, warto mieć ze sobą zawsze okulary przeciwsłoneczne (zwłaszcza modele polaryzacyjne okażą się tu bardzo funkcjonalne). To jednak nie wszystko. Sposobów na minimalizację zagrożenia wynikającego z tego zjawiska jest jeszcze kilka, dlatego kierowcy, którzy cenią sobie bezpieczeństwo dokładają wszelkich starań, aby:
– w ich pojeździe szyby były czyste (zabrudzenia rozszczepiają światło i dodatkowo potęgują efekt olśnienia),
– wyrobić w sobie nawyk automatycznego zdjęcia nogi z gazu, gdy zostaną oślepieni przez słońce (bez gwałtownego hamowania, czy innych niespodziewanych manewrów),
– nie stwarzać zagrożenia i dodatkowo nie ryzykować życiem swoich i innych poprzez rezygnację z wyprzedzania w takich warunkach (sytuacja ta dotyczy kierowców mających niskie słońce za plecami, które mogłoby spowodować oślepienie jadących z przeciwka pojazdów).


Okulary przeciwsłoneczne to podstawa

Doraźną pomocą w sytuacji, gdy słońce stoi nisko na widnokręgu i oślepia nas podczas jazdy są oczywiście montowane seryjnie w każdym aucie daszki przeciwsłoneczne. Mają one jednak to do siebie, że ograniczają w pewnym stopniu widoczność, dlatego o wiele bardziej pragmatycznym posunięciem będzie zakup okularów przeciwsłonecznych do jazdy samochodem. Dlaczego? Oprócz redukcji olśnienia mają one również wpływ na ochronę wzroku i jego adaptację do warunków na drodze, komfort prowadzenia pojazdu, a także lepsze i szybsze przystosowanie się do widzenia w nocy, gdy podróż jest na tyle długa. Oczywiście nocą nie powinno się ich używać, gdyż nawet jeśli redukują blask reflektorów jadących z przeciwka aut to również znacznie ograniczają widoczność i mogą wydłużyć czas reakcji na zagrożenie. Kupując okulary przeciwsłoneczne warto pamiętać o tym, aby był to model:
– z filtrem polaryzacyjnym (odbijającym światło),
– z filtrem UV (ochrona wzroku przed słońcem jest równie ważna co dobra widoczność na drodze),
– z umiarkowanym przyciemnieniem,
– z klasycznymi szkłami dobrze oddającymi barwy otoczenia (np. odmiana różowych szkieł powoduje zaburzenie widzenia i rozpoznawania barw i może negatywnie wpłynąć na reakcję na powstałe zagrożenie lub w ogóle dostrzeżenie go odpowiednio wcześnie).

Mateusz Hoffmann