Sprawdzenie samochodu przed zakupem – dlaczego warto?

Nie każdy posiada ten luksus, iż kupno auta wiąże się dla niego z wydatkiem mało istotnym. Dla sporej liczby Polaków decyzja o tym, czy przeznaczyć swoje oszczędności na dany samochód, może być kluczowa dla komfortu życia. Oczywiście najbardziej pewna była by jedna z propozycji prosto z salonu, kiedy to historię samochodu możemy pisać sami przejeżdżając kolejne kilometry. Jeśli odnieść by się do statystyk to odsetek naszych rodaków, którzy w roku 2013 zdecydowali się na zakup pojazdu z rocznika młodszego niż 2000, wynosił aż 68%. Dla jednych była to po prostu ekonomiczna decyzja zapewniająca wygodny środek transportu, dla innych – tych bardziej zainteresowanych branżą motoryzacyjną – świadomy wydatek, uwzględniający wady i zalety danych modeli aut. Chociażby właśnie z tego względu wtórny rynek motoryzacyjny ma się tak dobrze, ale też rodzi tak wiele obaw (a nawet memów internetowych). Z czasem utrwalają się nam więc skojarzenia z ukrytymi wadami pojazdu i komisami, które zamiast gwarantować swoim klientom bezpieczeństwo, opierają się na cwaniactwie, oszustwie i niedomówieniach (lub po prostu na kłamstwach przykrytych świeżą warstwą szpachli i lakieru czy pozornej niewiedzy).

Odpowiedź nasuwa się sama

Nikt z nas nie chce trafić do statystyk, które stanowią niechlubny dowód na to, iż kupowanie używanego auta przypomina czasem śledztwo federalne. Teksty typu „Niemiec gonił do granicy, bo się rozmyślił” lub „jedyny minus tego auta to ten na akumulatorze” nagle przestają bawić. Jak zatem uniknąć takich sytuacji? Czy profesjonalne sprawdzenie samochodu przed zakupem, łącznie z badaniami diagnostycznymi i opinią fachowca to przesada? Nie ma w tym ani trochę wyolbrzymionego lęku. Wszystko zależy od tego, na jakiego sprzedawce trafimy, a jak mówi mądrość ludowa „lepiej dmuchać na zimne”. Dowód? Klienci naszej firmy, których sprawdzenie i ujawniona historia samochodu uchroniły od złej decyzji podczas zakupu.

Pani Ania z Wrocławia

Z mężem planowaliśmy kupić samochód, jednak nasza wiedza na temat aut ograniczała się wyłącznie do pobieżnych wskazówek, które pochodziły od jego kolegów z pracy. Żadne pomysły na to, co należało by przetestować, nie przychodziły nam do głowy. Jak odróżnić auto, które miało wypadek od bezwypadkowego? Na co zwrócić uwagę podczas jazdy testowej? Którymi wadami nie należy się zbytni martwić, a które świadczą o tym, że historia samochodu była burzliwa? Nie wiedzieliśmy. Na szczęście podczas poszukiwań w Internecie natknęliśmy się na ofertę sprawdzania aut. Do nas należało jedynie wybranie obiektu testów, a całą resztę, wraz z szczegółowym raportem opartym na kompleksowych badaniach diagnostycznych, zajęło się Autotesto. To był strzał w dziesiątkę! Pozytywny wynik przekonał nas do zakupu, a obecnie wiemy, iż auto jest sprawne, gdyż regularne przeglądy pozwalają nam na uniknięcie niespodziewanych usterek wynikających z eksploatacji naszego Passata.

Pan Wiesław z Opola

Z racji wieku i doświadczenia za kółkiem, myślałem, że jestem ponad spryt cwaniackich metod nieuczciwych handlarzy samochodami. Już byłem bliski zakupu kolejnego pojazdu, gdyż wraz z bratem zgodnie stwierdziliśmy, iż sprawdzany przez nas samochód utrzymany jest w dobrej kondycji – cena była również okazyjna, więc tym bardziej nie chciałem przegapić okazji, jednak budziła również wątpliwości co do historii auta. Postanowiłem zweryfikować swoją opinię i zamówiłem profesjonalną diagnostykę i raport techniczny w Autotesto. To była dobra decyzja, gdyż trafiłem na egzemplarz profesjonalnie spreparowany z kilku innych aut i mogłem z czystym sercem przestać zastanawiać się nad tą „super ofertą” – co fachowiec to fachowiec, a ja mam nauczkę, iż zbytnia pewność siebie nie popłaca (dobrze, że nie była to kosztowna nauczka).

Pan Michał ze Strzelina

Moja historia dotyczyła oferty sprzedaży nie od handlarza-cwaniaka tylko od osoby prywatnej. Wystarczył telefon i uprzejmie zostałem poinformowany o możliwym terminie na sprawdzenie samochodu. Na miejscu zastałem zadbany egzemplarz, sprawny technicznie i bardzo zachwalany przez właściciela, który pozbywał się go tylko ze względu na to, iż planował zakup większego. Moja wiedza dawała mi jednak znać, że skoro mam wydać niemal wszystkie swoje oszczędności, to warto by się najpierw poradzić fachowców i przeprowadzić jakąś profesjonalną diagnostykę, która upewni mnie, że historia samochodu nie oznacza dla mnie ukrytych wad i nieprzewidzianych kosztów. Okazało się (po otrzymaniu raportu z Autotesto), że dobrze oceniłem stan mojej Hondy, a niewielkim kosztem z czystym sumieniem i uśmiechem na ustach mogłem za nią podziękować poprzedniemu właścicielowi.

Pan Dariusz z Bielawy

To miał być prezent dla syna na zakończenie liceum. Nic nadzwyczajnego, ale wszyscy wiemy, jak ważne dla kierowcy jest jego pierwsze auto. Wybór padł na model miejski za kilka tysięcy złotych – idealny na dojazdy na uczelnię. Historia samochodu liczyła sobie kilkanaście lat, a prawdę mówiąc nie miałem zbyt dużego doświadczenia z tak wiekowymi egzemplarzami. Nie chciałem jednak zawieść syna, więc dla świętego spokoju postanowiłem się upewnić, czy auto jest w pełni bezpieczne. O wsparcie poprosiłem Autotesto i po obejrzeniu kilku pojazdów udało mi się w końcu wybrać taki, który minimalnym kosztem kilku drobnych napraw jest już z moim synem od 3 lat – a ja jestem spokojny kiedy słyszę, że gdzieś jedzie.

 

redakcja