Skrzynie biegów DSG i ZF – podstawowe informacje dla kupującego

 

Jakiś czas temu na łamach naszego bloga pojawił się wpis na temat wad i zalet automatycznych skrzyń biegów. Zachęceni jego popularnością wśród was postanowiliśmy zgłębić temat i omówić dwa typy tychże przekładni, które najczęściej wybierane są przez użytkowników ze względu na dobrą opinię ogólną. Co prawda w Polsce przeważająca ilość samochodów, które poruszają się po drogach posiada manualną skrzynię biegów, jednak popularność automatów rośnie – i to zapewne nie bez powodu. Dobrze jest więc wiedzieć co w trawie piszczy, by podczas zakupu używanego egzemplarza nie wydać swoich oszczędności na model o niedopracowanej konstrukcji, bądź też wiedzieć, jakie bolączki dotykają w szczególności konkretne typy automatycznych przekładni biegów. Dziś skrzynie DSG i ZF – jeśli wasz odzew będzie po raz kolejny tak duży na pewno w przyszłości pociągniemy dalej ten temat i wspólnie z naszymi specjalistami stworzymy jeszcze kilka wpisów oscylujących wokół tego tematu. Pamiętajcie jednak, że nic nie da wam takiej pewności w przypadku stanu technicznego używanych aut, jak dokładna ekspertyza przedzakupowa.

Skrzynie DSG – ogólna charakterystyka

Rozwińmy może najpierw oznaczenie jakim została opatrzona przekładnia DSG. Jak nietrudno się domyślić jest to angielski skrót od Direct Shift Gearbox. Jej główną cechą i innowacją, która została tak ciepło przyjęta przez rynek motoryzacyjny, jest fakt iż posiada ona dwa sprzęgła (oczywiście w pełni zautomatyzowane). Jej przewaga dotyczy również stopnia zużycia paliwa, które w porównaniu do modeli hydrokinetycznych oscyluje na podobnym poziomie co w skrzyniach manualnych (poprawiono tu znacznie poziom strat wewnętrznych). Poza tym czas przełożeń jaki generuje jest niezwykle szybki, co znacznie wpływa na prędkość jazdy – kilka milisekund podczas przyspieszania to znakomity wynik. Gdy działa prawidłowo jazda z nią jest istnym rajem, z którego nie chce się wracać, gorzej gdy zaczyna szwankować…


Modele DSG i ich wady

Dobra informacją dla osób, które zastanawiają się nad kupnem samochodu ze skrzynią DSG jest to, że ilość mankamentów związanych z jej eksploatacją nie jest duża. Warto mieć jednak ich świadomość, by później nie rozczarować się boleśnie oraz by dobrze sprawdzić jej działanie podczas kupna auta z drugiej ręki. Codzienna eksploatacja nie powinna być kłopotliwa w przypadku skrzyń DSG, jeśli przymkniemy oko na takie mankamenty jak niższa kultura przełożenia podczas redukcji z 2 na 1 bieg oraz sporadyczne problemy z płynnością podczas ruszania. O wiele bardziej niepokojące są jednak:
– wytrzymałość podzespołów przekładni DSG na poziomie 150 000 – 200 000 km (pierwsze problemy mogą pojawiać się już kilka lat od zakupu),
– koszt wymiany oleju (dla modeli z 6 biegami będzie to ok. 800 zł co 50-60 tys km),
– częste problemy z mechatroniką sterującą sprzęgłami (objawiają się one szarpaniem przy zmianie przełożeń), które mogą kosztować nasz budżet w serwisie nawet kilka tysięcy złotych za naprawę,
– koszt wymiany zużytych sprzęgieł (od 3-6 tys. zł),
– sporadyczne problemy z dwumasowym kołem zamachowym i łożyskiem skrzyni (tańsze w naprawie, ale znacznie wpływające na kulturę jazdy, gdyż objawiają się niepokojącymi stukami podczas podróży oraz zmiany pozycji przekładni),
– poważniejsze usterki mogą wiązać się z wymianą całej skrzyni (koszt kilkuletniego, małego, miejskiego auta używanego).

Skrzynie ZF – specyfikacja

Płynność przełożeń, spalanie oraz kultura pracy – te cechy stały się dziś karta przetargową i kluczem do serca fanów motoryzacji jeśli chodzi o wybór rodzaju automatycznej skrzyni biegów. Skrzynie ZF to… klasyka i nowoczesność w jednym. Aspirują one do czołówki modeli przekładni i jak wskazują statystyki idzie im to znakomicie. Modele ZF to także jeden z większych konkurentów dla DSG, dlatego warto bliżej przyjrzeć się ich specyfikacji i zrozumieć co robią lepiej, co podobnie, a z czym sobie nie radzą tak jak byśmy chcieli. Po pierwsze skrzynie te posiadają od pięciu do dziewięciu przełożeń, co ma mieć oczywiście wpływ na redukcję spalania silnika współpracującego z jedną z nich. Im większa liczba biegów tym lepsze wyniki. Już w modelach z ośmioma biegami ciężko były wyczuć moment przełożenia, gdyż percepcja kierowcy nie była niemal w stanie wyłapać chwili zmiany biegu – dodając dziewiąty bieg poprawiono to jeszcze bardziej.

Skrzynie ZF to również doskonałe działanie konwerterów momentu obrotowego, który odpowiadają za przekazanie mocy na koła samochodu. Rozwój automatów tego rodzaju dosięgnął już niemal wszystkich segmentów aut (nawet tych hybrydowych, gdzie elastyczność poboru mocy z silnika elektrycznego i spalinowego wymaga zaawansowanych i dopracowanych rozwiązań). Z każdym rokiem poprawiana jest tu również trwałość silnika współpracującego ze skrzynią automatyczną ZF – to konstrukcja która lubi modyfikacje.

Automatyczne przekładnie ZF – konstrukcja bez wad?

Główną zasadą, jaką należy się kierować podczas wyboru skrzyni ZF, to ta mówiąca, że im więcej biegów tym większa satysfakcja. Modele oznaczone 6HP miewają sporo problemów technicznych, a do płynności ich przełożeń można się nieco przyczepić. 8HP są już natomiast bardziej dopracowane, szybsze i bardziej ekonomiczne. Konstrukcje te nie uniknęły jednak kilku wad, które mogą być istotne dla osób rozważających zakup wyposażonego w nie pojazdu:
– im starszy model tym bardziej ograniczona trwałość,
– problemy z przełożeniami rozpoczynają się od wysokich biegów,
– awarie płytki drukowanej sterownika skrzyni,
– średni koszt naprawy na poziomie 6 tys. złotych.
Mimo to my skłaniamy się bardziej w stronę właśnie skrzyń ZF, gdyż to w ich konstrukcji widać przyszłość motoryzacji z automatycznymi przełożeniami, podczas gdy dwu-sprzęgłowe DSG od jakiegoś czasu zaczynają się starzeć (choć wciąż próbują nadążyć za konkurencją i życzymy im by starania te przyniosły efekty, bo o to przecież chodzi – abyśmy jako kierowcy dostali dopracowana technologię na odpowiednim poziomie).

nprofit